czwartek, 24 grudnia 2009

śfienta again.


frag. Ewangelii według Adriana Vee
...i zabierze nas w rejs
jak własnych synów
których już od dawna brakowało na pokładzie.

                               Sprawa Bolesna

 W cieniu miłośći - czyli: Słoik dżemu, bólu i cierpienia
Każdy mój dzień powinien przypominać teledyski Sin With Sebestian.
mam już trochę dość takiego szarego stanu rzeczy.
siedzę i w głowię tworzą się coraz to nowe awersję do całego otoczenia.
muszę być strasznie nudnym facetem.
i przynudzam poraz kolejny.


 Sprzątałem dziś dom i 'bawiłem' się w kuchni słuchając City & Colour.
Matka i Konrad własnie wyszli na pasterkę i mam trochę czasu żeby się odświętnie ubrać hehe.
 O północy mam się wybrać na pasterkę, ale chyba zrezygnuję bo w tym samym czasie wszyscy znajomi idą
pić na moscie. Chętnie do nich zajrzę i zobaczę jak to jest się cieszyć ze świąt.
Wesołych.

2 komentarze: