poniedziałek, 21 grudnia 2009

Większość podsumowań już za mną.
Mój egoizm znowu zaczął wychodzić kiedy mu się tylko podoba, niezależnie
od rozsądku. Może właśnie powinienem teraz kierować się własnymi potrzebami.

Już 26go mam występ z SCS na Metropolia jest ok. Święta to teraz brak wytchnienia.
Ciągłe bieganie po śniegu z domu do domu.

Dowiedziałem się że wczoraj zmarła Brittany Murphy. Szkoda kobity w sumie.


Mam ochotkę na małą psotkę i tyle.

5 komentarzy:

  1. hmm, nie wiem, jeśli masz rację to zwracam honor, aczkolwiek nie słyszałam nigdy o jagermeifter. poza tym, nie znam się na alkoholach na tyle, by na ich temat dyskutować. przepraszam, Panie Nerwowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie! znowu ta moja zdeformowana japa...

    tylko nie przesadzaj z tym egoizmem. inni ludzie też cię potrzebują czasem.

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjecie jest mistrzowskie.
    co do brittany to troche szkoda, ale sama sie do tego doprowadziła. do tego stanu, nikt nie kazał jej sie tak maniakalnie odchudzac za wszelka cenę.

    a co do komentrza to "jagermeifter" to "jagermeister", czyli jeden i ten sam alkohol, tylko czesto mylony przez gotycka czcionke która jest użyta. kiedyś nie było, a s zapisywało sie własnie tak.

    OdpowiedzUsuń