sobota, 19 września 2009


mało kto wie o mojej "bliźniaczce" Łucji.
jest starsza o godzinę. urodzilismy się w tym samym szpitalu tylko że każde z nas z innej matki.
mieszka w USA i nie widziałem jej milion lat.
robiąc porządki w wiadomościach natknąłem się na jakieś nasze stare opowiastki
i chyba muszę napisać w końcu, dowiedzieć się co u niej.

"26 lutego to chyba jakas szczesliwa data, bo widze, ze oboje jestesmy tak samo pojebani!"