środa, 4 listopada 2009

fot. by: Sandra Wiśniewska

Powoli zacierają się ślady wszelkich reguł i norm. Znamy się od niedawna, a już wydajesz mi się być taki sam jak chłopiec z lustra, o tyle jednak inny, że w przeciwieństwie do niego cię kocham.
Nie jestem sam, lecz obaj jesteśmy samotni. Szukamy tego samego gubiąc się gdzieś między słowami, pod oknami ludzi patrzących w niebo. Trzeba uważać by nas nie rozdeptali, zbierać ich drobne z chodnika i za wszelką cenę starać się patrzeć na nich z góry.

Przyjacielu, wierzymy w nasz wysoko postawiony cel. Wiesz, że jestem w stanie cię podsadzić tak samo jak ty mnie. nie dosięgniemy jednak celu. potrzebujemy pomocy, ale zaczekamy. Razem. Trochę już za nami. Przed nami jeszcze więcej. Teraźniejszość pozostaje niepewna. Mamy przecież jedno serce, jedną duszę.
(fragment)